Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2024

Strofantyna z Niemiec - czy warto ryzykować życie?


Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, dlaczego lek wycofany z rynku wciąż budzi takie emocje i ma tak wielu zwolenników? Strofantyna to przykład na to, jak historia, pochodzenie naturalne i ludzka desperacja mogą stworzyć wybuchową mieszankę.

Strofantyna, wyciąg z rośliny o wdzięcznej nazwie strofant, przez lata była używana jako środek na serce. I to nie byle jaki środek – miała pomagać sercu bić mocniej i skuteczniej. Czysta natura, prawda? W końcu wyciąg z rośliny nie może być zły! Jednak to, co brzmi jak obietnica zdrowia, często skrywa mroczną stronę. Strofantyna była stosowana w leczeniu niewydolności serca, ale jej wąski margines terapeutyczny oznaczał, że łatwo można było przedawkować, co niosło za sobą poważne ryzyko. W efekcie, medycyna zaczęła odchodzić od jej stosowania na rzecz bezpieczniejszych alternatyw. 

Mimo że lek został wycofany z rynku w Polsce, wielu Polaków nie zamierza z tego zrezygnować. Internet daje nieograniczone możliwości – wystarczy kilka kliknięć, by zamówić strofantynę z Niemiec, czy innego kraju. Dlaczego więc ludzie decydują się na ryzykowne zamówienia? Odpowiedź jest prosta – desperacja i nadzieja. Zaufanie do współczesnej medycyny często ustępuje przed obietnicą "naturalnego" uzdrowienia.

Nie zrozum mnie źle – zioła mają swoje miejsce w leczeniu, ale strofantyna to nie herbata z melisy. To poważny lek, który może zrobić więcej złego niż dobrego, jeśli jest stosowany bez nadzoru lekarza. Wąska granica między dawką leczniczą a toksyczną czyni go szczególnie niebezpiecznym, zwłaszcza że skutki uboczne mogą być dramatyczne – od arytmii po zatrzymanie akcji serca. Zobacz artykuł - strofantyna przeciwwskazania.

Dlaczego więc tyle osób sięga po strofantynę, ignorując ostrzeżenia? Bo historia i pochodzenie naturalne wydają się gwarancją bezpieczeństwa. Bo kiedyś to działało, więc dlaczego nie teraz? Problem polega na tym, że medycyna idzie naprzód, a to, co kiedyś było jedynym ratunkiem, dziś może być niepotrzebnym ryzykiem.

Zanim zdecydujesz się na zamówienie tego „naturalnego” specyfiku z zagranicy, zastanów się, czy warto ryzykować zdrowiem dla czegoś, co zostało wycofane z użycia. Czasem to, co wydaje się naturalne i bezpieczne, wcale takie nie jest. Strofantyna to nie cudowny eliksir, ale potencjalnie śmiertelne zagrożenie. Zamiast ufać przestarzałym metodom, zaufaj nowoczesnej medycynie, która na podstawie lat badań i doświadczeń wycofała ten lek z obiegu. Może warto posłuchać specjalistów, zanim będzie za późno?

wtorek, 31 maja 2016

Kreatyna i skutki uboczne


Tak naprawdę trudno jest mówić o jakichkolwiek skutkach ubocznych suplementowania kreatyną w przypadku osób zdrowych. Nie wykazały tego żadne badania. Oczywiście nie należy przesadzać z jej dawkowaniem, aczkolwiek na pewno też trudno byłoby tutaj na jakieś powszechnie występujące skutki uboczne stosowania kreatyny. 

Przede wszystkim z tego względu, że możemy za bardzo obciążać nerki. Nie jest to jednak skutek specyficzny konkretnie dla kreatyny, tylko praktycznie dla każdego suplementu diety. Specyficznych skutków ubocznych zażywania kreatyny trudno jest się doszukać. Dlaczego? Bo takich po prostu nie ma. Jednakże trzeba jasno podkreślić to, że kreatyny nie powinny stosować osoby borykające się z jakimiś schorzeniami związanymi z nerkami czy też z wątrobą. 

Poza tym kreatyna jest także zabroniona do stosowania w odniesieniu do osób cierpiących na cukrzycę. Zresztą chorując na jakiekolwiek poważne schorzenie, musimy zachować szczególną ostrożność. Przyjmowanie jakichkolwiek suplementów diety dla sportowców powinno być w takiej sytuacji zawsze konsultowane z lekarzem. Kreatyna zasadniczo jest suplementem bardzo bezpiecznym i jej stosowania, na co dzień nie powinniśmy się szczególnie obawiać.

wtorek, 17 maja 2016

BCAA dla odchudzających się

Odchudzanie się, utrata zbędnej ilości tkanki tłuszczowej jest celem, jaki stawia przed sobą bardzo wiele osób. Nie zawsze jest to takie proste, aby móc skutecznie się odchudzić, ale przy zastosowaniu odpowiedniej diety oraz właściwej aktywności fizycznej możemy mówić o osiąganiu celu. W tym miejscu chcemy wskazać na jeszcze jeden ważny aspekt, a mianowicie na stosowanie pewnych suplementów diety. Konkretnie rzecz ujmując chcemy wskazać na BCAA. Dlaczego? Jest to suplement diety dla sportowców, który charakteryzuje się bardzo dużą skutecznością działania, który może nam pozwolić osiągnąć bardzo zróżnicowane cele sportowe. Między innymi może nam pomóc utracić co nieco z naszej tkanki tłuszczowej. Aminokwasy rozgałęzione zawarte w BCAA działają w taki sposób, że stymulują nasz organizm do działania, że łatwiej jest nam spalać tkankę tłuszczową, chociaż oczywiście jednym z kluczowych aspektów i tak będzie właściwy sposób odżywiania się.

wtorek, 27 października 2015

Zielona herbata – źródło zdrowia nie tylko dla sportowca


Nie przepadam za smakiem zielonej herbaty, jednak czego nie robi się dla zdrowia. Jak wiecie jestem osobą żyjącą aktywnie, uprawiającą sport i dbającą o dietę. Tym samym w moim życiu musi znaleźć się miejsce na zieloną herbatę, albowiem jest ona naprawdę bardzo zdrowa. 

Zielona herbata towarzyszy mi każdego dnia od czasu kiedy zaczęłam się odchudzać. Nie zawsze bowiem mogłam pochwalić się nienaganną sylwetką. Zielona herbata bardzo pomogła mi w całym procesie odchudzania. Wszystko dlatego, że w swoim składzie zawiera dużą ilość polifenoli, a te pomagają się pozbyć nadwagi. Herbata hamuje wchłanianie się tłuszczów wraz z pożywieniem do organizmu, poprawia pracę układu trawiennego, a także niezwykle korzystnie wpływa na metabolizm wątrobowy, oraz nasila termogenezę i przyśpiesza utlenianie tłuszczów. Co więcej ma w sobie dużą ilość witamin oraz minerałów dlatego jest bardzo zdrowa.

Jest jednak jeszcze jedna zaleta zielonej herbaty o której muszę wspomnieć. Wspomaga ona bowiem pracę układu krążenia. Dziś wiele osób ma z tym problem, dlatego jeśli chcemy być zdrowi, powinniśmy regularnie, każdego dnia pić przynajmniej jedną szklankę zielonej herbaty. Nie zaszkodzi, a z całą pewnością pomoże.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Siłownia na depresję

siłownia na depresję

Zależność pomiędzy wysiłkiem fizycznym i kondycją, a nastrojem, jest bardzo mocna. Jeśli wracasz ze szkoły lub z pracy, dzień był ciężki, chwyta Cię lekka depresja... idź na siłownię, albo chociaż pójdź pobiegać. Już po 5 minutach wysiłku fizycznego hormony w Twoim ciele zaczynają pracować. Ta zależność jest bardzo silna. Możemy w bardzo łatwy sposób poprawiać sobie humor, i to w krótkim czasie. Niestety, stany depresyjne lub pod-depresyjne mają to do siebie, że ludzie patrzą na wysiłek fizyczny jak na coś, od czego chcą uciec.

Endorfiny potrafią zdziałać cuda. Można przeczytać wiele materiałów na temat tego, jak przebiegają w naszym ciele procesy biochemiczne. Nic jednak nie równa się z prostym, bezpośrednim doświadczeniem. Endorfiny wyzwalają w ciele działanie podobne do morfiny. Czuje się nie tylko lekką euforię, lecz również łagodzenie bólu. Dopamina wytwarzana w mózgu sprawia, że po treningu i większym wysiłku fizycznym czujemy się zrelaksowani. Co ważniejsze nawet, w dłuższej perspektywie czujemy w sobie większy potencjał energii.

Czy warto ćwiczyć, jeśli masz problemy z samooceną, patrzeniem na świat, depresją czy innymi problemami, których natura jest psychologiczna? Moja odpowiedź to zdecydowane TAK.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Czy brudne rzodkiewki są ok?


Do dzisiejszego wpisu natchnienie przyszło do mnie podczas mycia rzodkiewek. Zakup prosto z sieci dyskontów Biedronka. W każdym razie przypomniało mi się, że czytałem kilka miesięcy temu na temat nowalijek. Są to pierwsze warzywa w roku, między innymi rzodkiewki właśnie, i są one uprawiane w szklarniach. Podobno nie są sadzone w ziemi, tylko zawieszone w jakichś pojemnikach w powietrzu, a korzenie zanurzone w wodzie. Od razu przypomina mi się, jak to w przedszkolu mieliśmy uprawiać w taki sposób szczypiorek w słoiku :)

Chodzi o to, że dziś myłem rzodkiewki, ponieważ były brudne od ziemi. Czy w takim razie mam pewność, że nie była to uprawa szklarniowa? Co prawda nowalijki nie mają obniżonej zawartości mikroelementów. Są jednak mniej zdrowe z racji dużo większej zawartości związków azotu z nawozów sztucznych (dlatego rzodkiewki należy zawsze dobrze umyć, nawet jeśli nie są brudne od ziemi).

No i teraz pytanie do was: 
Czy brudne od ziemi rzodkiewki są zawsze zdrowsze?

Może ktoś wie, widział, rodzina ma szklarnię albo cokolwiek, i jest w stanie udzielić rzetelnej odpowiedzi ;)

środa, 22 lipca 2015

Skuteczne (?) metody odżywiania się



Uwielbiam historię, gdzie ludzie opowiadają o skutecznych metodach odżywiania się, które mają korzystny wpływ na ich samych, mało tego, twierdzą, że stworzyli cudowną recepturę w postaci własnego menu. Jednak gdy zaczynałem szukać, zdrowych produktów, bogatych i wartościowych to ich nie mogę zbyt wielu wyliczyć, brakuje mi takich pozycji jak zielona herbata, czy nawet szczypiorek, pod warunkiem, że pochodzi z naturalnej uprawy. Nie wiem skąd się bierze moda, na zdrowy tryb życia, kiedy wcale nie stosujemy się do niego, mało tego, nie mamy zielonego pojęcia, jak go egzekwować.

Często nawet pojawiają się opinię, że po co zielona herbata, jak mamy w tej rozpisce żywieniowej, naturalne soki, jednak takie które posiadają konserwanty, czyli moim zdaniem, powinny być natychmiast wyeliminowane z takiej listy. Z drugiej jednak strony, to chyba lepsza informacja, niż ta jeszcze sprzed roku lub dwóch, kiedy docierały do nas całkiem nieciekawe wieści. Wtedy to właśnie lekarze alarmowali, poprzez różnych specjalistów, aby jak najszybciej zmienić nawyki żywieniowe, i to od najmłodszych lat.

suplementy dla nastolatków


Wszystko musi mieć swój umiar, jeśli potrafimy go określić, to tylko na tym zyskamy, jeśli nie, to pewnie po czasie odczujemy konsekwencję, których teraz nie przewidujemy w planie. Zalecam przy ustalaniu takiej rozpiski żywieniowej, dokładną analizę składników, jakie zamierzamy w najbliższych dniach spożyć. Potem ewentualną interwencję u dietetyka czy doradcy żywieniowego, on wszystko nam wytłumaczy, co jest nie tak, i co należy zmienić.